NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
  
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2002/2003
Data: 2002-08-03
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 1
Widzów: 5500
Sędzia: Jacek Granat
Związek: Warszawa

 Zagłębie - trener Adam Nawałka
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Jarosław Krupski 
0
90
 
 Krzysztof Kazimierczak 
0
90
 
 Jacek Manuszewski 
0
90
 
 Bogdan Zając 
0
90
 
 Marek Zając 
0
75
 
 Grzegorz Bartczak 
88
90
  
 Jarosław Krzyżanowski 
0
90
 
 Ireneusz Kowalski 
0
88
 
 Paweł Drumlak 
0
70
 
 Artur Andruszczak 
75
90
 
 Zbigniew Grzybowski 
0
90
  
 Olgierd Moskalewicz 
0
90
   
 Grzegorz Niciński 
0
90
  
 Arkadiusz Klimek 
70
90
 
14 Piłkarzy
5
1
0
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Sławomir Olszewski 
0
90
 
 Dickson Choto 
0
90
 
 Sebastian Przybyszewski 
0
90
 
 Rafał Witkowski 
0
90
 
 Leszek Pokładowski 
61
90
 
 Radosław Biliński 
0
90
 
 Rafał Pawlak 
0
90
 
 Bartosz Ława 
0
83
 
 Dariusz Dźwigała 
0
40
 
 Piotr Dubiela 
83
90
 
 Edin Šaranović 
0
90
 
 Paweł Sobczak 
0
61
 
 Sebastián Rodríguez 
0
46
 
 Maciej Kaczorowski 
46
90
 
14 Piłkarzy
0
4
0

Opis meczu:

Dawno nie było w Lubinie tak wesoło i radośnie jak dzisiaj. Długo oczekiwany sezon piłkarski rozpoczął się od efektownego zwycięstwa Zagłębia, które zapewniło mu (przynajmniej na parę godzin) fotel lidera ekstraklasy!

Nim rozpoczęto spotkanie, kibice i działacze obu drużyn oddali hołd tragicznie zmarłemu dziesięć dni temu piłkarzowi Zagłębia - Pawłowi Piotrowskiego. Jego pamięć uczczono minutą ciszy oraz czarnymi opaskami na ramionach wszystkich graczy z Lubina. Później w trybuny poleciały piłki z autografami lubińskich zawodników.

Mecz od samego początku był ciekawy i emocjonujący. Przez pierwszy kwadrans oba zespoły grały bardzo dobrze w obronie. Częściej przy piłce byli portowcy, ale nie potrafili oddać strzału na bramkę Krupskiego, gdyż świetnie pod polem karnym radzili sobie pozyskani z Wisły Kraków - Bogdan i Marek Zającowie. Zagłębie cofnięte na swoją połowę wyczekiwało na kontry. I okazała się to być słuszna taktyka. W 20 minucie lubinianie objęli prowadzenie. Po świetnym podaniu Olgierda Moskalewicz gola zdobył Grzegorz Niciński. Od tej pory na boisku istniała już tylko jedna drużyna. Niesieni dopingiem publiczności gracze Zagłębia tworzyli jedną okazję strzelecką za drugą. W 32 minucie było już 2:0. Tym razem z podania Jarosława Krzyżanowskiego do siatki trafił Olgierd Moskalewicz. Na boisku zrobiło się nieco bardziej nerwowo, arbiter musiał sięgnąć po kartki. W 42 minucie drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę otrzymał kapitan drużyny Pogoni - Dariusz Dźwigała. Pierwszą połowę szczecinianie zakończyli więc w dziesiątkę.

Druga odsłona to jeszcze szybsza gra piłkarzy Zagłębia. Już pięć minut po przerwie na świetlnej tablicy widniał wynik 3:0. Znowu świetnie podał Krzyżanowski, a do bramki trafił Zbigniew Grzybowski. Szczecinianie całkowicie się pogubili i mieli poważne trudnośći z powstrzymaniem lubinian przed kolejnym atakami. 57 minuta i już 4:0! I tym razem Jarosław Krzyżanowski nie zawiódł, świetnie podając do Jacka Manuszewskiego, którego strzał dobił jeszcze Olgierd Moskalewicz. Bardzo duże tempo gry i emocje zatrzymyła nagła kontuzja sędziego. Jacka Granata złapał skurcz i potrzebna była interwencja masażysty. Trener Adam Nawałka już pewny zwycięstwa rozpoczął zmiany w składzie. Najpierw za Pawła Drumlaka wszedł Arkadiusz Klimek, a parę minut później za poobijanego w przypadkowym starciu z lubińskim bramkarzem Marka Zająca - Artur Andruszczak. Gra zwolniła. Było dużo spieć w środku pola i niecelnych strzałów z dystansu. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu na boisko wszedł debiutant - junior Grzegorz Bartczak. Jak się okazało później zmiana ta dała lubinianom jeszcze jednego gola. Piłkę z bramki mocno wykopał Jarosław Krupski, przed polem karnym dobiegł do niej Bartczak i umieścił w siatce. Spotkanie skończyło się chwilę potem wynikiem 5:0.

Pomeczowe wypowiedzi trenerów:

Albin Mikulski: Zagłębie już w poprzednim sezonie było silną drużyną, dobrze radzącą sobie z silnymi rywalami. Teraz lubinianie dodatkowo się wzmocnili i na pewno będą liczyć się w walce o Mistrzostwo Polski. Moja drużyna starała się jak mogła, ale rywal był zdecydowanie silniejszy. Strata Dariusza Dźwigały pod koniec pierwszej połowy i wysoka temperatura sprawiły, że wynik był aż tak wysoki.

Adam Nawałka: Jestem bardzo zadowolny z gry Zagłębia. Widać, że drużyna się coraz bardziej zgrywa i powinno być lepiej. Wszyscy piłkarze spełnili moje oczekiwania. Wynik nas cieszy, ale nie popadamy w żadną euforię. Wygraliśmy zaledwie jeden z wielu meczy. Zrobiliśmy dopiero malutki kroczek w stronę lepszej gry lubińskiego Zagłębia.

R E K L A M A
Piłkarz meczu

Galeria zdjęć z meczu:
 (12040)   (7687)  
 (1910)   (1432)  
 (1213)   (1091)  
 (1052)   (1002)  
 (982)   (737)  

 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A